Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2023

W połowie

[muzyka]


Jestem połówką

czuję w połowie

żyję w połowie

czekam


zegar tyka nieubłaganie

wstań, walcz, poddaj się

świat trwa

trwa dalej

bez Ciebie i beze mnie


Huk rozlepianych powiek

huk łzy upadającej na padołek

krzyk

cisza wrzeszczy

Pytam

Dlaczego?

poniedziałek, 3 lipca 2023

Obudź się

[muzyka]

Budzisz mnie

budzisz we mnie 

to co złe i dobre

co trudne i piękne.


Wyrywasz

z mroku źrenic

z łap demonów

z głębokiej czerni


Zdzierasz ze mnie ból

zdzierasz to, co trudne

jesteś obok nawet wtedy

gdy ja chcę uciec... w niebyt.


A ja nie potrafię...


Widzę Twoje troski, bóle, 

niemy krzyk, skryty za

maską potwora

którym nie jesteś

choć tak o sobie myślisz.


Potrafisz zbudować i zniszczyć

jednym tylko gestem

jednym spojrzeniem


Jesteś pobliźniony

przeżuty, poszarpany, zagubiony

ale jesteś piękny.


Chciałabym raz w życiu łatwiej.

Prościej. Jaśniej. Zacniej.


Ale nie potrafię...


A jeśli coś się kiedyś zmieni

to już wtedy, gdy znikniemy

My - ludzie, którzy na lepszy świat

naprawdę zasługujemy. 


Pozwól mi być. 

Wziąć za rękę

i iść obok

choć dla obu jest to takie ciężkie.


Uwierz, że możesz.

Że świat już wystarczająco Cię karze.

Nie każ się samemu.

Nie pogrążaj się w cierpieniu. 

poniedziałek, 6 lutego 2023

zamknij oczy

 zamknij oczy

niech ciemność otuli

Twoją smutną duszę


zamknij oczy

w więzieniu z powiek

oddech łatwiej się toczy


zamknij je

zamknij szczelnie


zamknij oczy

niech uśmiech

złemu losowi łzę utoczy

piątek, 23 października 2020

Pisane niezrozumieniem

 Karmi się nas

wrogością

niepewnością

przemocą

pseudowolnością


Karmi się nas

zakazem

nakazem

pod postacią ochrony


Karmi się nas

złością

zniewoleniem

rozbiciem

milczeniem


Karmi się nas a my

po prostu się dajemy

poniedziałek, 30 marca 2020

Zapodziana

[muzyka]

Jestem zepsutą zabawką,
której ktoś dać zechciał nowe życie.
Czy jesteś rozwiązaną zagadką?
Oczy uciekają w słów-kłamstw ukrycie.

Ująłeś mnie uśmiechem,
co zdobi Twoją twarz bez końca,
chociaż pod perlistym śmiechem
skryta jest mała, zagubiona owca.

Iskry w Twych błękitnych oczach
ostatnio giną, przepadają...
Zjada je blady strach.
Spierzchnięte usta od zębów pękają.

Zostań - krzyczę, milcząc przecież -
Bez Ciebie już nie wiem, gdzie podziać się.

środa, 13 września 2017

Potrafi

Miłość pot­ra­fi zaboleć
a naj­bar­dziej zwłaszcza wtedy
gdy pod po­wieka­mi i w sercu
uk­ry­wasz ją prze­ciw sobie

Miłość pot­ra­fi zaboleć
Z gorący­mi łzami
przes­ta­je da­wać ukojenie
wzma­ga je­dynie cierpienie

Miłość pot­ra­fi zaboleć
Ale bez niej trwasz
w pus­tce... bez światła

I możesz mówić,
że nic się nie dzieje
Od środ­ka roz­ry­wany będziesz z bólu.

sobota, 2 września 2017

Wiesz?

Wiesz?
Chciałabym czasem...
a w su­mie to zawsze
roz­ma­wiać z Tobą bez skrępowania.
Bez zaczepiania.
Bez drżenia, gdy zdjęcie Twoje
łasi się do duszy mojej.

Wiesz?...
I chciałabym mieć moc
teleportowania!
by nie mu­sieć cze­kać na Ciebie
w nies­kończo­ności swojej

Wiesz?
I chciałbym żebyś wiedział
Ale prze­cież sama
nig­dy Ci te­go nie powiem
Więc Ty nig­dy też sam się
nie do­wiesz. 

_____________________________________________________
Ostatnio nieczęsto tu bywam. Ale raz w miesiącu macie gwarancję, że znajdziecie mnie na Spalonym Feniksie. To moje nowe dziecko. :)

piątek, 4 sierpnia 2017

Będę

Będę
obiecuję, będę lepsza
zrobię wszystko po Twojemu
Będę lepiej, mocniej
kochać.

Za te wszystkie
niedopowiedzenia

za te wszystkie
cisze, umilknienia

za te wszystkie
głowy odwrócenia

za te wszystkie
braki w spojrzeniach

Obiecuję.
     Będę.
        Lepsza.

Dam wszystko, co mam
Opowiem to, co wiem.

Zrobię to lepiej.

Zaufaj. 

Utulona
zamilkła chórem złamanego serca.

poniedziałek, 29 maja 2017

Smutno mi Boże

Smutno mi Boże
Albowiem coś się kończy
A coś nie chce się zacząć

Smutno mi Boże
Ponieważ serce się wyrywa
A ciało zastygło w bezruchu

Smutno mi Boże
Gdy wyciągam rękę
ku pożegnaniu

Smutno mi... Smutno.
I zastanawiam się
Czy coś prócz tego jeszcze zostanie

Smutno mi Boże
Lecz pewna nie jestem
Czy o pocieszeniu marzę

piątek, 31 marca 2017

Brak mi

Brak mi czasu
czasu który straciłam
i który zyskałeś
kosztem moim

brak mi czasu
czasu który przeminął
i który raz zabolał
i cały czas boli

brak mi czasu
tych wszystkich zdarzeń
których nie umiem cofnąć

brak mi czasu
i tego że przez niego
ciemną nocą nie umiem zasnąć

poniedziałek, 13 marca 2017

Słońce

Nad chmur­nym nieboskłonem
góruje
we włosach ru­dy refleks
maluje
bladą twarz gładko
przypieka
od niego zadrży nieraz
powieka

Kwiaty zwra­cają ku niemu
twarze
płat­ki się pluszczą, głowy
marzą
raz spa­la, raz grzeje
przyjemnie
aż wie­czo­rami zachodzi, tańczą cienie
na skórze.

środa, 4 stycznia 2017

Burza

A niebo jak wzburzo­ne morze
cho­wa zachodzące słońce w chmur­nym grobie
Z nieśmiałością ciem­nieje, by za chwilę
z szałem gniewu burz po­kazać siłę.

Piorun grzmo­ci w drzewo
Deszcz łez gniew­nych w twarz zacina
wichu­ra przeok­rutny ta­niec języków swój zaczy­na.

Łamie głowy, zgi­na dłonie
W myśli wpycha sny szalone
I tu - nag­le - cisza, gwiaz­dy tylko
szep­czą błys­ki, chmu­ry nikną.

sobota, 31 grudnia 2016

Na 2017

Niech każdy mały wschód będzie nadzieją
Każdy po­ranek niech kawą pachnie
W każde połud­nie niech się blis­cy śmieją
A wie­czo­rem bez prob­lemów niech człowiek zaśnie

By każdy dzień w tym No­wym Roku
Będzie miał w so­bie ty­le uroku
By za te 365 dni
Smut­no tak było, że minął Ci

Pat­rzcie z nadzieją na wiel­kie zmiany
ale wam życzę - zos­tańcie ta­cy sa­mi.

sobota, 24 grudnia 2016

Wesolutkich Świąt ;)

Miał za oknem padać śnieg
i kolędy miały brzmieć.
A Mikołaj miał od rana
pędzić szybko w swoich saniach.
Lecz...
... za oknem pada deszcz,
w radio znowu Wham się drze,
A mikołaj, niby święty,
pod choinką śpi padnięty.
Wypił mleko, wtrząchnął ciastka,
Już na niebie Pierwsza Gwiazdka!
Karp już czeka, uszka w barszczu,
trochę siana, ciasto w paszczy...
Co tu dużo mówić mam?
Wesołych Świąt życzę Wam!

wtorek, 29 listopada 2016

Do snu

[słuchałam]
De­dyko­wane

Czuwaniem
za­kończmy dzień
czuwajmy
nad spo­koj­nym snem

Niech gwiazdy
już zmrużą się
i Księżyc
w kołdrze chmur, we śnie
przy­gasi blask

Niech żaden trzask
nie zburzy sen­nych mar
i światów pięknych
w bez­mia­rze naszej
wyobraźni

Poczuj­my się
bez­pie­czni w śnie
Bo ra­no wszystko
może się zdarzyć...

Czu­waj­my więc
w spo­koj­nym śnie...

wtorek, 15 listopada 2016

jak zabawnie jest

jak to zabawnie jest
słuchać o miłości
o tym jak wskrzesza
o tym jak zraniona
pociesza

jak to zabawnie jest
pisać o miłości
o tym jak jest ważna
i że pragnie jej każda
dziewczyna

jak to zabawnie jest
miłości nie znać
i nie potrzebować
za grzechy na wieki
pokutować

piątek, 21 października 2016

Poczułam coś

Poczułam coś
chyba
bo nic "na pewno"
Rozkładam ręce niczym skrzydła...

Poczułam coś
ale wiem
że ty nie
Spa­dałam mi­mo piór przy dłoniach

Poczułam coś
i co z tego
płonę
od os­karżyciel­skiego spojrzenia

Poczułam strach
i pod­dałam mu się
a te­raz
z per­spek­ty­wy kibica
Two­je oblicze
chłonę...
niena­syco­ne.

poniedziałek, 26 września 2016

Rak

To efekt trzydniowych warsztatów literackich dotyczących legend Moryńskich - ot sobie rymowanka dla dzieci :)

Raz w Moryniu mieszkał Rak
Rak, co zawsze chodził wspak
Mieszkał sobie przy jeziorze
w myślach zaś miał Wielkie Morze

Raz nadleciał morski ptak
i powiedział: "Ej, ty! Rak!
Ja zabiorę Cię nad morze
nie duś się już w tym jeziorze!"
No i zgodził się w mig Rak...

A w Moryniu wielka biada
grom za gromem z nieba spada
Zniknął sobie wielki Rak
Miasto pada, wszystko w mak

Widząc co się przez to dzieje
Rak w szaleństwie prawie mdleje
Wraca do jeziora wspak
i ratuje ludzki świat

Rak marzyciel, bohater Rak
znów w Moryniu chodzi wspak.

wtorek, 20 września 2016

Liść

Widziałam jak spadłeś
Zmar­szczo­ny, pożółkły...
Widziałam, jak umierałeś.
A nikt nie wy­raził smutku...

Nikt też nie składał kondolencji
Bo i po co? Ta­ka ko­lej rzeczy,
że tyl­ko my - ludzkie istnienia
chce­my uciekać od zapomnienia...

Widziałam jak wcześniej
świeżozielony
w życie wszedłeś
Ale nikt nie gratulował
Więc gdy odszedłeś
W tra­gedii swo­jej - niezauważony...

niedziela, 4 września 2016

Ja już...

Ja już nic nie chcę
nie chcę i nie potrzebuję
w roz­paczy znów się kręcę
i marzeń już nie snuję...

Ja już nic nie mam
Na­wet nie mam imienia
Siebie bra­kować mi zaczyna
In­nych nie pot­rze­buję do spełnienia...

Ja już nic nie potrzebuję
tyl­ko sa­ma być o ile być
by jas­no się utwierdzić
że nie trze­ba mi żyć...

Ja już nie istnieję
zniszczyło mnie wszystko
co kiedyś dro­gie mi było
we łzach jes­tes­two moje
wy­raźnie się... roz­myło...